Translate

20 sie 2016

Czytaj Z Nami - Klasyka literatury, którą każdy powienien przeczytać

Dzisiejszy post powstał za sprawą kampanii klubu książki Przeczytaj & Podaj Dalej. Pomysłodawczynią jest Magdalena Erbel z bloga Save The Magic Moments. Co tydzień inna blogerka przygotowuję post razem z trzema innymi książkoholiczkami, które piszą o książce z wybranego przez blogerkę tematu

Mój temat to : Klasyka literatury, którą każdy powinien przeczytać



Kamila Pierzchała z bloga Z naciskiem na





  W swoim krótkim życiu przeczytałam dużo książek, jednak nad pytanie Jolasi bardzo długo się zastanawiałam. Zdałam sobie sprawę, że chyba jednak za mało klasyki czytam ;)
Jest wiele książek, które powinien przeczytać każdy, ale w końcu zdecydowałam się napisać o cienkiej, ale jakże wspaniałej książeczce ‘’Mały Książę” Antoine de Saint-Exupery.

Książka jest dość znana, ale jednak nie każdy miał okazje ją przeczytać. Pozwolę sobie przytoczyć fabułę. Mały Książę jest książką opowiadającą o dorastaniu do wiernej miłości, do prawdziwej przyjaźni i odpowiedzialności za drugiego człowieka. Stawia pytania o hierarchię wartości czy sens więzi między ludźmi. Jest to historia ponadczasowa, gdzie mały chłopiec szuka różnorodnych uczuć.
Po przez swoją podróż po nieznanym dotąd świecie odkrywa jak bardzo złożona jednostką jest człowiek.

Osobiście po raz pierwszy przeczytałam tą książkę mając 10 lat. Jednak muszę przyznać, że nie odnalazłam w niej wtedy żadnego przesłania dla siebie. Nie rozumiałam tego co chcę nam przekazać autor. Do lektury powróciłam 3 lata później ( była to obowiązkowa lektura w gimnazjum). I właśnie wtedy odebrałam ją jako lekturę naprawdę wyjątkową. Znalazłam w niej tak wielką część siebie.
Mówi się, że po tą lekturę można sięgnąć w każdym wieku. Ja stanowczo tak nie uważam.
Aby odkryć jej piękno trzeba trochę dorosnąć.
Do dnia dzisiejszego Mały Książę jest dla mnie ogromną inspiracją i tego życzę każdemu z Was ;-)




Marzena Gaczoł z bloga  Matka puchatka 




  Przyznam, że temat jest łatwy, ale tylko z pozoru. Długo zastanawiałam się nad wyborem odpowiedniej książki, która wpisałaby się w klasykę literatury, ale i takiej, która byłby na tyle uniwersalna, żeby polecić ją (prawie) każdemu. Zdecydowałam się na Mechaniczną pomarańczę autorstwa Anthony’ego Burgessa – powieść brutalną w swej prostocie, świetnie skonstruowaną, traktującą o ludzkiej naturze i bezradności, o miłości i moralności, ale przede wszystkim będącą swoistym eksperymentem lingwistycznym!

Zaczynając lekturę, czytelnik musi się nastawić na wejście w kompletnie nowy, niezrozumiały świat. Początkowo trudno odnaleźć się w sytuacji – nie rozumiemy bohaterów, nie potrafimy rozgryźć motywów ich postępowania, nie pojmujemy zasad działania tej odrealnionej rzeczywistości, a nieznajomość mowy – brzmiącej znajomo, chociaż zupełnie obcej i odstręczającej – nie ułatwia nam zagłębienia się w fabułę. Wcielamy się w rolę słuchacza – przybysza z dalekich stron, który wie, że mówca ma mu do przekazania coś bardzo ważnego, ale nijak nie potrafi zrozumieć, o co chodzi… Napręża się czytelnik, skupia i brnie w tę opowieść, a im dalej i głębiej wchodzi w niezwykłą i obcą przestrzeń, tym lepiej i pewniej czuje się na tym nieprzychylnym gruncie. To niesamowite przeżycie, dziwne i niezrozumiałe – jedno z ciekawszych doświadczeń czytelniczych, które potrafi zaskoczyć.

Poza świetną warstwą lingwistyczną powieść obfituje w doskonale skomponowaną, mroczną i poruszającą fabułę. Poznajemy od podszewki działania młodocianego gangu, wobec którego władza i społeczeństwo pozostają bezsilne, do czasu… Istnieje bowiem sposób na ograniczenie bezprawia, wyzwolenie miasta i jego mieszkańców z obślizgłych, ociekających krwią łap młodocianych zbrodniarzy. Brzmi zachęcająco, nieprawdaż? U Burgessa jednak nic nie jest czarne ani białe, a żadne rozwiązanie nie może być wystarczająco zadowalające, bo czy można odebrać ludzkości możliwość wyboru między dobrem a złem? Czy nie jest tak, że aby istniało dobro, musi pojawić się też jakaś alternatywa, a żeby człowiek był człowiekiem, powinien mieć wolność wyboru? Na te i inne pytania czytelnik będzie musiał odpowiedzieć sobie sam, przechodząc krętą drogę „uzdrawiania” bandytów i wracania ich na łono społeczeństwa – niegroźnych, potulnych…

Z czystym sumieniem polecam Wam Mechaniczną pomarańczę. Z pewnością zaskoczy Was wielopłaszczyznowość tej powieści, w osłupienie wprawi jej warstwa językowa – wchłoniecie ją z rozdrażnieniem, by finalnie dać się zauroczyć – przy czym zostaniecie zmuszeni do refleksji nad kondycją ludzkości w jej globalnej i indywidualnej odsłonie. Treść obudzi w Was oburzenie, zniesmaczenie, ale i współczucie, postawi przed koniecznością przefiltrowania pojęcia „wolności wyboru” przez społeczne sito oczekiwań i ogólno pojętego dobra jednostki.


Małgorzata Palka z bloga  Books my love 





Temat: Klasyka literatury, którą każdy powinien przeczytać, nie był łatwym tematem i po długim zastanowieniu wybrałam: "Romeo i Julia” dramat angielskiego pisarza Williama Szekspira .Historia znana chyba wszystkim, pomimo języka z XVI wieku, lubiana zarówno przez młodzież, jak i dorosłych. Przedstawia losy dwóch zwaśnionych rodów, pomiędzy którymi zrodziła się zakazana miłość nastolatków. Młodzi pomimo zakazu postanawiają być razem na dobre i na złe. Rodziny są tak bardzo pochłonięte nienawiścią do siebie, że nie zauważają, że przez swoje zachowanie tracą bliskie im osoby. Dla czytelników tragiczni kochankowi stali się symbolem wielkiej miłości i nieszczęśliwie zakochanych. William Szekspir napisał dzieło, które jest ponadczasowe i uniwersalne a na dodatek przyciąga ciągle nowych czytelników. We współczesnym świecie znajdziemy pary, które kochają się i chcą być razem, pomimo braku aprobaty rodziców, tak samo, jak główni bohaterowie. Wydaje mi się, że właśnie dlatego książka "Romeo i Julia" jest cały czas aktualna. "Romeo i Julia" jest klasykiem literatury przez uniwersalność czasów i treści. Ponadto książka doczekała się wielokrotnych ekranizacji i przyciągała do kin wielu miłośników dzieła Szekspira. Warto wspomnieć, że wielu czytelników zakochany w dziele Szekspira, jako cel swoich podróży wybiera sławny dom i balkon Julii w Veronie.

Dziękuję dziewczyną, że przyjęły zaproszenie wystąpienia na moim blogu, poświęciły czas i przygotowały recenzje.

12 komentarzy:

  1. wow Mechaniczną pomarańczę zapisuje do lektur na jesień :) pozostałe dwie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trudny temat. Podobno z klasyką jest tak, że prawie wszyscy o niej mówią, a mało kto po nią sięga.
    Z trzech propozycji dziewczyn przeczytałam dwie - "Mały Książę" urzeka treścią i ponadczasowymi sentencjami, a "Romeo i Julia" jako historia tragicznej miłości ma swoich zwolenników i przeciwników, ja zaliczam się do pierwszej grupy :)
    "Mechaniczna pomarańcza"... Mimo, że nie przeczytałam książki nie wiem czy po nią sięgnę - wydaje mi się mocno depresyjna... A może się mylę?
    Powtarzam - trudny temat, ale dziewczyny poradziłyście sobie super :)
    Brawa dla Was :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Z klasyką bywa różnie, bo każdy ma inne poglądy i nie wszyscy akceptują powieści zaliczane do tego grona, a jeszcze inni dodają jakieś inne pozycje. "Romeo i Julia" czytałam w gimnazjum, jednak gdy sięgnęłam po tę książkę kilka lat później nie mogłam przez nią przebrnąć... Za to "Mały książę" jak najbardziej zasługuje na miejsce w klasyce. Ponadczasowa powieść, która podkreśla wartość przyjaźni. O "Mechanicznej pomarańczy" oczywiście również słyszałam, jednak jeszcze nie udało mi się jej przeczytać. Mam nadzieję, że to się zmieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Temat jest genialny. Acz spodziewałam się zupełnie innych propozycji. Oczywiście Romeo i Julia oraz MAły Książę przeczytany dawno temu. MEchaniczna pomarańcza - wow Marzena! no mocna propozycja - szczerze mówiąc nawet nie rozważałam :P ja bym zdecydowanie poleciła Jane Austen. A sama właśnie uzupełniam swoje luki i od czasu do czasu sięgam po klasykę gatunku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się nad Austen - to było pierwsze, co przyszło mi na myśl. Potem krążyłam wokół "Stu lat samotności", ale w końcu "Mechaniczna pomarańcza" zwyciężyła - język powieści i ogólny obraz antyutopii, przy tym mocna treść - dla mnie "must read" :)

      Usuń
  5. "Mały Książę" to moja ulubiona książka, uniwersalna w każdym calu :D
    Fajne odpowiedzi! Ja się spodziewałam coś w stylu "Złodziejka książek" czy "Rozważna i Romantyczna", ew. "Duma i uprzedzenie", ale mnie miło zaskoczyłyście, brawo dziewczyny! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Duma i uprzedzenie" chodziła mi po głowie, ale padło na coś innego :)

      Usuń
  6. Tylko Mechanicznej pomarańczy nie czytałam, ale chyba by mi się nie spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję raz jeszcze za gościnę :) Pozostałe dwie książki czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Serdecznie dziękuję za możliwość wystąpienia u Cb 😊 Świetna współpraca! !Obyśmy miały więcej okazji pracować razem 😘

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ;-)!!!