Translate

1 gru 2015

David Nicholls #2 – „Jeden dzień”


  Dziś napisze kilka słów o następnej książce Davida Nichollsa „Jeden dzień”



 >klik< Tu możesz znaleźć post o poprzedniej jego książce „Dubler”.
 
Teraz zajmę się książką z 2009r.

Podczas pisania tego posta, zastanawiałam się co tak naprawdę mam napisać, żeby recenzja była choć odrobinę pomocna. No, ale nie da się, akcja jest bardzo rozbudowana, zmienia się, tak jak zmieniają się główni bohaterowie, to co w trzecim rozdziale było ważne, a piątym straciło sens. I dla bohatera i dla czytelnika. Przeżywałam tą książkę razem z bohaterami, tak jak bym ich dobrze znała.  Śmiałam się, płakała, a pod koniec niesamowicie złościłam.  Nie chciałam się pogodzić z tym co z każdym rozdziałem przynosiła ta książka.  Jest ona bardzo prawdziwa. Chyba dlatego ją tak pokochałam.  To była pierwsza książka Davida Nichollsa jaką przeczytałam, ale tak bardzo mi się spodobała, że musiałam przeczytać następną.  




„Jeden dzień” to opowieść, która toczy się na przestrzeni lat,  Emma i Dexter tuż po imprezie z okazji zakończenia studiów, idą do małego mieszkanka Emmy, spędzają ze sobą noc podczas, której obiecają sobie zostać przyjaciółmi. Następnie Dexter wyjeżdża, zwiedzać świat, dobrze się bawić. Emma przeprowadza się do Londynu i zaczyna pracę w podrzędnej hiszpańskiej knajpie. Akcja każdego rozdziału toczy się 15 lipca w dzień św. Swithina, jest pisana z perspektywy Emmy i Daxtera osobno. 


Przez całą książkę przejawia się wątek utworów muzycznych, które towarzyszą bohaterom na różnych etapach życia.

Na postawie książki postał wydany w 2011 roku film.

7 komentarzy:

  1. mi ta książka się tak średnio podobała :)/Karolina

    Dwie Perspektywy Blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, ze to wina filmu w którym nie przypadła mi do gustu główna bohaterka. Gdy po filmie czytałam książkę nie mogłam wyprzeć jej obrazu z głowy, przez co nie czerpałam takiej przyjemności z czytania. Mozliwe, ze gdybym wcześniej nie obejrzała filmu, to byłoby inaczej.../Karolina

      Usuń
    2. Rozumiem, podobnie miałam z książką "Gwiazd naszych wina" , też miałam obraz głównej bohaterki z filmy, której gra mnie czasem wręcz denerwowała/

      Usuń
  2. Nie miałam styczności z tą książką. Może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam jej jeszcze ale opis zachęca <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jej, ale oglądałam film ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ;-)!!!